Geneza powieści Lucy Maud Montgomery
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
„Ania z Zielonego Wzgórza” ukazała się drukiem w 1908 roku i szybko zdobyła uznanie czytelników. Maud, zaskoczona sukcesem powieści, otwarcie przyznawała się do niedociągnięć fabuły: Mam wrażenie, że wszystko jest w porządku, ale jestem tak zmęczona tą bohaterką, że nie potrafię dostrzec w niej i w samej książce niczego dobrego. Trudno mi uwierzyć w pochwały, które wciąż słyszę. Pomimo takiego nastawienia zasiadła do pisania kolejnego tomu opowieści o rudowłosej Ani Shirley.

Pisarce często zadawano pytania, czy Ania i inni bohaterowie powieści mają swoje realne wzorce. Choć sama główna bohaterka utworu jest postacią jak najbardziej wykreowaną przez autorkę, to w „Ani z Zielonego Wzgórza” można odnaleźć pewne zdarzenia z życia Lucy Maud Montgomery lub cechy bliskich jej osób, w które wyposażyła swoje postaci. Nadając rysy Ani Shirley pisarka wspominała o zdjęciu Evelyn Nesbit, które było jej natchnieniem podczas pracy nad powieścią.

„Ania z Zielonego Wzgórza” została przetłumaczona na piętnaście języków, między innymi na: francuski, hiszpański, włoski, duński, fiński, szwedzki, norweski, holenderski, polski, japoński, islandzki i na język Braille'a (w wersji angielskiej). Rudowłosa Ania Shirley podbiła serca czytelników na całym świecie, o czym mogła przekonać się Montgomery, kiedy zaczęły napływać do niej listy z różnych krajów.

strona:   - 1 -  - 2 - 


  Dowiedz się więcej
1  Niezwykły świat Ani – „Ania z Zielonego Wzgórza” jako powieść o bezdrożach wyobraźni
2  Plan wydarzeń „Ani z Zielonego Wzgórza”
3  ciekawostki



Komentarze
artykuł / utwór: Geneza powieści Lucy Maud Montgomery


  • Po oglądnięciu filmu "Ania z Zielonego Wzgórza" postanowiłam przeczytać książkę aby dowiedzieć się więcej o losach rudowłosej Anny.Powieść jest bardzo wartościowa i pouczająca.
    Marta (martusia_19896 {at} wp.pl)



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: