cytaty
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Jesteś najzwyczajniejszą Anią z Zielonego Wzgórza i widzę cię taką, jaką jesteś, wtedy nawet, gdy wmawiasz w siebie, że jesteś lady Kordelią Fitzgerald. Ale jest milion razy lepiej być Anią z Zielonego Wzgórza niż Anią znikąd. [Ania Shirley]

Jakież to chude i nędzne stworzenie, Marylo! Zbliż się dziecko, niech ci się lepiej przyjrzę! Ach, czy kto widział kiedy podobne piegi? A włosy czerwone, istna marchew! [Małgorzata Linde]
Kocham piękno i cierpię, gdy patrząc w zwierciadło widzę swoją brzydotę. Doznaję wtedy wielkiej przykrości… zupełnie jak wówczas, kiedy patrzę na coś szkaradnego. Żal mi tego, co jest brzydkie. [Ania Shirley]

Przeszyłby mnie dreszcz rozkoszy, jeślibym miała sukienkę z bufiastymi rękawami. [Ania Shirley]

Chyba musi być granica dla błędów, jakie jedna osoba może uczynić, więc, kiedy popełnię już wszystkie, musi przecież nastąpić koniec. Jest to stanowczo myśl bardzo pocieszająca. [Ania Shirley]
Myślałam, że nie ma nic równie brzydkiego jak rude włosy. Lecz teraz widzę, że dziesięć razy gorzej jest mieć zielone. [Ania Shirley]
Nigdy nie będzie przyjaźni pomiędzy mną a Gilbertem Blythe. Nie życzę sobie tego. [Ania Shirley]

Nie zatracaj całej romantyczności, Ani. Zapewne niezbyt wiele… ale troszeczkę jej nie zawadzi. [Mateusz Cuthbert]

Najmilsze jednak ze wszystkiego – to powrót do domu. [Ania Shirley]
Wyrosła na zupełnie ładne dziewczę, chociaż osobiście nie jestem zwolenniczką tych bladych, wielkookich podlotków. Wolę okrągłe buziaki i mocne rumieńce Diany lub Ruby Gillis. Ruby jest bardzo efektowna. A jednak… nie wiem, czemu, kiedy widzę Anię w ich towarzystwie, one obok niej wyglądają pospolicie i ciężko, chociaż są od niej o wiele ładniejsze. Zupełnie jak te białe czerwcowe lilie, które Ania nazywa narcyzami, obok wielkich, czerwonych piwonii. [Małgorzata Linde]

Jesteśmy bogate! Mamy lat szesnaście i całe życie przed sobą, jesteśmy szczęśliwe jak królowe i wszystkie mamy mniej lub bardziej bogatą wyobraźnię. [Ania Shirley]

A ja jednak nie chciałabym być nikim innym, tylko sobą, nawet gdybym przez całe życie miała dźwigać moje troski bez możności pocieszania się brylantami. Jestem zupełnie zadowolona z tego, że jestem Anią z Zielonego Wzgórza, i wystarcza mi sznurek moich pereł. Wiem, że Mateusz dał mi wraz z nimi tyle miłości, ile nigdy nie otrzymała jej wysokość, pani w różowych jedwabiach, przystrojona kosztownościami. [Ania Shirley]

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 


  Dowiedz się więcej
1  Ekranizacje powieści Lucy Maud Montgomery
2  Wartości artystyczne „Ani z Zielonego Wzgórza”
3  Charakterystyka Diany



Komentarze
artykuł / utwór: cytaty




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: