Ania z Zielonego Wzgórza - streszczenie w pigułce - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Pewnego czerwcowego popołudnia pani Małgorzata Linde, osoba, która w Avonlea słynęła ze swojej wiedzy o wszystkim i wszystkich, siedziała w oknie swojego domu i szydełkowała kolejną kołdrę. Jej zdziwienie było wielkie, kiedy na drodze dostrzegła Mateusza Cuthberta, ubranego odświętnie, który powoli jechał bryczką w stronę miasta. Pani Małgorzata, aby zaspokoić ciekawość, udała się na Zielone Wzgórze, gdzie Mateusz mieszkał razem ze swoją siostrą, Marylą. Z rozmowy z Marylą dowiedziała się, że Mateusz pojechał na dworzec po chłopca z sierocińca, którego zamierzali adoptować do pomocy w gospodarstwie.

Pani Małgorzata poczuła się urażona, że przyjaciółka nie zapytała jej o opinię na ten temat i zaczęła przestrzegać kobietę przed pochopną decyzją. Opowiadała zasłyszane historie o tym, że jakiś chłopiec z sierocińca podpalił dom swoich opiekunów, a inna dziewczynka wsypała strychninę do studni i wytruła rodzinę. Maryla jednak ze spokojem odpowiedziała, że postanowili adoptować chłopca i że największy wpływ na tę decyzję miał Mateusz. Pani Małgorzata opuściła Zielone Wzgórze, pragnąc jak najszybciej opowiedzieć znajomym o "szalonej" decyzji Cuthbertów. Tymczasem Mateusz dojechał na stację i dowiedział się, że zamiast chłopca czeka na niego mała, chuda i rudowłosa dziewczynka. Nie chcąc wyjaśniać niczego bez siostry, postanowił zabrać dziewczynkę do domu. Dziecko okazało się gadatliwe i wzbudziło sympatię mężczyzny. Równie zdziwiona była Maryla, kiedy ujrzała dziewczynkę zamiast spodziewanego chłopca, a jej zdumienie powiększyło się, kiedy brat poprosił ją, by zastanowiła się nad zatrzymaniem dziewczynki na Zielonym Wzgórzu. Ania Shirley, bo tak nazywała się rudowłosa dziewczynka, była zrozpaczona, kiedy dowiedziała się o pomyłce.

Maryla postanowiła wyjaśnić pomyłkę z panią Spencer, którą poprosili o przywiezienie chłopca z sierocińca. Razem z Anią udała się do niej, a dziewczynka w drodze do Białych Piasków opowiedziała smutną historię swojego jedenastoletniego życia, podczas którego obcy ludzie opiekowali się nią w zamian za pomoc w obowiązkach domowych, a tak naprawdę nikt jej nie chciał. U pani Spencer okazało się, że pani Blewett potrzebuje dziewczynki do pomocy, więc Ania nie musiałaby wracać do sierocińca. Jednak Maryla, która słyszała o tej kobiecie wiele złych rzeczy, postanowiła zabrać Anię do domu, by zastanowić się, co z nią począć. W końcu zgodziła się z bratem, że należy Anię zatrzymać na Zielonym Wzgórzu i podjęła się jej wychowania.

W dwa tygodnie po przybyciu Ani do domu Cuthbertów na Zielonym Wzgórzu zjawiła się pani Linde, do której dotarły pogłoski o tym, że Maryla i Mateusz omyłkowo dostali z sierocińca dziewczynkę. Kiedy ujrzała Anię, skrytykowała jej chudość i rude włosy. Urażona Ania zareagowała wybuchem gniewu. Pani Małgorzata stwierdziła, że Maryla będzie miała trudności z wychowaniem tak niegrzecznego dziecka. Maryla starała się przekonać Anię do przeproszenia pani Linde, lecz dziewczynka twierdziła, że woli siedzieć w swoim pokoju do końca życia niż przeprosić kogoś, kto w taki sposób ją obraził. Dopiero prośba Mateusza, który powiedział jej, że dom bez niej stał się pusty, sprawiła, że uległa prośbie Maryli. Ania i Maryla poszły do pani Małgorzaty. Dziewczynka upadła na kolana przed panią Linde i poprosiła ją o wybaczenie. Kobieta przebaczyła jej, mówiąc jednocześnie, że z czasem włosy Ani ściemnieją i staną się kasztanowate, co dało dziewczynce nadzieję.

Z wakacji do domu wróciła Diana Barry. Maryla postanowiła zapoznać dziewczynki ze sobą, a Ania była szczęśliwa, że będzie miała prawdziwą przyjaciółkę. Ania i Diana złożyły uroczystą przysięgę, że na zawsze pozostaną przyjaciółkami. Kilka dni później Ania z radością oczekiwała na piknik, która miał być urządzony przez szkołę niedzielną. Jednak przed piknikiem Maryla zauważyła, że zaginęła jej ametystowa broszka, którą stanowiła pamiątkę po matce. O zgubienie broszki obwiniła Anię. Dziewczynka zaprzeczała, lecz Maryla nie wierzyła w jej zapewnienia o niewinności. Oświadczyła Ani, że dopóki nie przyzna się do winy, będzie siedziała w swoim pokoju i nie pójdzie na piknik. W końcu dziewczynka opowiada opiekunce, że broszka wpadła do stawu, kiedy stała na mostku. Maryla, oburzona kłamstwem Ani, uznała, że zasłużoną karą będzie zakaz uczestniczenia w wycieczce. Ania była zrozpaczona. Po południu Maryla postanowiła zacerować szal i zauważyła przyczepioną do niego broszkę. Kobieta przeprosiła dziewczynkę za to, że nie uwierzyła jej i pozwoliła jej pójść na piknik, który dla Ani był wspaniałym przeżyciem.

We wrześniu Ania rozpoczęła naukę w szkole. Pod koniec miesiąca do szkoły wrócił Gilbert Blythe. Ania natychmiast wzbudziła jego zainteresowanie. Chłopiec, by zwrócić na siebie uwagę nowej uczennicy, pociągnął ją za warkocz i szepnął: „Patrzcie! Marchewka! Marchewka!”. Rozłoszczona i upokorzona Ania rozbiła mu na głowie tabliczkę. Nauczyciel kazał jej za karę stać przez całe popołudnie pod tablicą. Po lekcjach Gilbert starał się przeprosić Anię, lecz zignorowała go. Następnego dnia Ania za spóźnienie została posadzona w jednej ławce z Gilbertem. Po powrocie do domu dziewczynka oświadczyła Maryli, że nigdy więcej nie wróci do szkoły, ponieważ została znieważona przez wychowawcę. Kobieta niechętnie zgodziła się z decyzją Ani.

W październiku Maryla pozwoliła dziewczynce zaprosić Dianę na podwieczorek. Ania, zachwycona tym pomysłem, uroczyście przyjęła przyjaciółkę na Zielonym Wzgórzu. Diana opowiadała nowinki ze szkoły, a Ania poczęstowała ją sokiem malinowym, z wyrobu którego słynęła Maryla. W pewnym momencie Diana poczuła się źle i Ania odprowadziła ją do domu. Na drugi dzień dowiedziała się od pani Linde, że pani Barry uważa, iż Ania spoiła Dianę winem. Maryla odkryła, że Ania pomyliła butelki i zamiast soku podała przyjaciółce wino porzeczkowe. Udała się na Sosnowe Wzgórze, by wyjaśnić całą sytuację, lecz pani Barry nie chciała jej wysłuchać. Nazajutrz doszło do pożegnalnego spotkania przyjaciółek. Ania postanowiła wrócić do szkoły, by chociaż w ten sposób być blisko Diany. Dziewczynka odnajduje nowy cel w życiu – postanawia skupić się przede wszystkim na nauce i rywalizacji z Gilbertem o tytuł prymusa. Pewnego dnia ich nazwiska pojawiają się obok siebie na tablicy z wynikami. Ania czuje się upokorzona z tego powodu, a Gilbert w obecności wszystkich uczniów gratuluje jej sukcesów.

W styczniu Maryla i pani Małgorzata wyjechały do Charlottetown na spotkanie z premierem. Ania została na Zielonym Wzgórzu z Mateuszem. Wieczorem przybiegła do nich zapłakana Diana. Okazało się, że państwo Barry wyjechali, a w czasie ich nieobecności zachorowała siostrzyczka Diany, Minnie. Mateusz wyruszył po lekarza, a Ania przez całą noc ratowała życie dziecka. Po powrocie do domu pani Barry przeprosiła Anię za swoje wcześniejsze oskarżenia i poprosiła, by znów się przyjaźniła z Dianą. W kilka dni później z okazji urodzin Diany, pani Barry zaprosiła Anię na Sosnowe Wzgórze. Po kolacji dziewczęta wybrały się na koncert Klubu Dyskusyjnego. W nocy, po przyjeździe do domu, dziewczynki postanowiły ścigać się do łóżka w pokoju gościnnym. Jednak okazało się, że jest już ono zajęte przez ciotkę Józefinę, która niespodziewanie zjawiła się w domu Barrych. Ania przeprosiła starszą panią i zyskała jej sympatię.

Minął rok od przybycia Ani na Zielone Wzgórze. W czerwcu uczniowie z Avonlea pożegnali nauczyciela, pan Phillipsa, a na plebanii pojawił się nowy pastor z żoną. Pastorostwo Allan odwiedzili Zielone Wzgórze. Z tej okazji Ania upiekła tort, lecz przez pomyłkę dodała do ciasta kropli walerianowych zamiast wanilii. Zrozpaczoną dziewczynkę pocieszyła pastorowa, w której Ania dostrzegła pokrewną duszę. Również wizyta Ani na plebanii była dla niej niezapomnianą chwilą. W dwa tygodnie później Józia Pye podczas gry w „wyzywanki” założyła się z Anią, że ta nie przejdzie po dachu kuchni państwa Barry. Dziewczynka podjęła wyzwanie i odważnie weszła na krawędź dachu. W pewnym momencie straciła równowagę i spadła, skręcając nogę. Maryla, ujrzawszy ojca Diany, niosącego Anię, po raz pierwszy uświadomiła sobie, jak bliska stała się dla niej przygarnięta dziewczynka. Dopiero po sześciu tygodniach Ania mogła wrócić do szkoły. Tymczasem posadę nauczycielki objęła panna Muriel Stacy. Ania odnalazła w nauczycielce pokrewną duszę. Uczniowie z Avonlea przygotowali koncert z okazji świąt Bożego Narodzenia. Ania została wyznaczona do deklamacji dwóch dialogów.

Pewnego grudniowego wieczoru Mateusz obserwował Anię w otoczeniu koleżanek i stwierdził, że Ania różniła się od innych dziewcząt, które były ładnie ubrane. Ania chodziła w sukienkach skromnych i szytych według jednego fasonu przez Marylę. Mateusz postanowił podarować dziewczynce na gwiazdkę ładną sukienkę. O pomoc poprosił panią Małgorzatę, która uszyła dla Ani sukienkę z modnymi, bufiastymi rękawami. Niespodzianka bardzo uszczęśliwiła Anię. Jej szczęście dopełnił prezent od ciotki Józefiny, która przesłała jej parę skórzanych pantofelków. Wieczorem odbył się koncert. Maryla i Mateusz z dumą patrzyli na występy swojej wychowanki. Po przedstawieniu Diana wyznała przyjaciółce, że Gilbert podniósł różę, która wysunęła się z włosów Ani. Dziewczynka jednak oświadczyła, że jest to jej zupełnie obojętne.

Nastała wiosna i Ania skończyła trzynaście lat. W kwietniu spotkała wędrownego handlarza, który sprzedał jej specyfik do farbowania włosów, obiecując, że po jego użyciu będzie miała kruczoczarne włosy. Jednak okazało się, że jej rude włosy przybrały kolor zielony, a Maryla, pomimo rozpaczy i łez dziewczynki, musiała ściąć jej włosy.

Pewnego dnia Ania, Diana, Ruby i Janka postanowiły odegrać scenę z utworu "Elaine". Rola Elaine przypadła Ani, która ułożyła się w łodzi ojca Diany. Koleżanki zepchnęły czółno na wodę i pobiegły w stronę cypla. Ania, rozkoszująca się romantycznością chwili, nagle zorientowała się, że łódź zaczyna tonąć. W ostatniej chwili zdołała wejść na pal, podtrzymujący most. Niespodziewanie ujrzała Gilberta Blythe’a, który płynął w łodzi pana Andrewsa. Zaskoczony chłopiec wyratował ją z opresji i odwiózł na brzeg stawu. Tu ponownie przeprosił ją za swoje zachowanie i poprosił, by zostali przyjaciółmi. Ania poczuła przyspieszone bicie serca, lecz w jej pamięci odżyło wspomnienie chwili, kiedy Gilbert nazwał ją „Marchewką”. Uniosła dumnie głowę i odparła, że nigdy nie zostaną przyjaciółmi. Urażony odmową chłopiec zareagował gniewem i odpowiedział, że nigdy więcej nie poprosi ją o przyjaźń.

We wrześniu Ania i Diana otrzymały zaproszenie do miasta od ciotki Józefiny. Dziewczynka wróciła na Zielone Wzgórze pełna nowych wrażeń, lecz stanowczo oświadczyła Cuthbertom, że najpiękniejszą chwilą dla niej był powrót do ukochanego domu. Pewnego dnia z wizytą do Maryli przyszła panna Stacy. Nauczycielka była zadowolona z wyników, jakie osiągnęła Ania w nauce i zaproponowała, by dziewczynka zaczęła przygotowywać się do egzaminów do seminarium. Ania zaczyna uczęszczać na dodatkowe zajęcia i nadal rywalizuje z Gilbertem, który również znalazł się w gronie przyszłych seminarzystów. Z czasem stwierdziła, że jej nienawiść do chłopca zniknęła. Gilbert nie zwracał na nią uwagi, a Ania coraz bardziej żałowała, że po raz kolejny uniosła się dumą. Wraz z nastaniem wiosny pogorszył się stan zdrowia Mateusza. Lekarz zakazał mu unikać wszelkich wzruszeń. W czerwcu odbyły się egzaminy do seminarium. Ania pragnęła zdać jak najlepiej, by jej opiekunowie mogli być z niej dumni. Wszyscy oczekiwali na ogłoszenie wyników, aż pewnego wieczoru na Zielone Wzgórze przybiegła Diana, przynosząc wiadomość, że Ania i Gilbert zajęli pierwsze miejsce. Maryla i Mateusz bardzo ucieszyli się z sukcesu swej małej dziewczynki.

W Białych Piaskach przygotowano koncert charytatywny, podczas którego Ania miała recytować wiersz. Czekając na swój występ, poczuła ogromną tremę. Onieśmielona, wyszła na scenę i nagle na widowni dostrzegła Gilberta Blythe’a, który uśmiechał się, patrząc na nią. Ania poczuła, że chłopak kpi z niej, a urażona duma sprawiła, iż swoją deklamacją wzbudziła powszechny zachwyt. W rzeczywistości Gilbert patrzył na nią z uśmiechem zadowolenia, ponieważ dziewczyna wyglądała tego dnia niezwykle delikatnie i pięknie.

We wrześniu Ania opuściła Zielone Wzgórze i wyjechała do Charlottetown, by rozpocząć naukę w seminarium. Po jej wyjeździe Maryla długo płakała z tęsknoty za małą dziewczynką, którą Opatrzność zesłała im kilka lat temu. Ania i Gilbert postanowiają ukończyć kurs drugiego stopnia, który umożliwiał im zdobycie licencjatu nauczyciela w ciągu jednego roku. Podczas wizyt w Avonlea, Ania obserwowała Gilberta, towarzyszącego Ruby Gillis. Uświadamia sobie, jak wspaniałego przyjaciela mogłaby mieć w tym młodym, przystojnym mężczyźnie. Po roku intensywnej nauki Ania otrzymała stypendium za wybitne osiągnięcia w dziedzinie języka angielskiego, a Gilbert zdobył Złoty Medal. Nagroda umożliwiała Ani podjęcie studiów na uniwersytecie w Retmond. Po powrocie do domu dziewczyna dowiaduje się, że Mateusz przeszedł kolejny zawał serca. Maryla była przemęczona, ponieważ od dłuższego czasu cierpiała na migreny i pogarszający się wzrok. Okazało się także, że Gilbert Blythe ze względu na trudną sytuację finansową musiał zrezygnować z dalszej nauki i otrzymał stanowisko nauczyciela w szkole w Avonlea. Kilka dni później Mateusz dowiedział się, że bank, w którym ulokowali oszczędności całego życia, zbankrutował. Mężczyzna zmarł na zawał.

Ania przez wiele dni po jego śmierci odczuwała ogromny ból. Sytuację skomplikowała diagnoza okulisty, który zawyrokował, że Maryla, jeśli nie będzie oszczędzała wzroku, oślepnie. Kobieta postanowiła sprzedać Zielone Wzgórze. Wówczas Ania podjęła decyzję o pozostaniu w domu. Postanowiła podjąć pracę nauczycielki i pomagać Maryli w utrzymaniu gospodarstwa. Maryla opowiedziała jej, że w młodości przyjaźniła się z ojcem Gilberta, lecz utraciła ukochanego przez własną dumę i upór, kiedy nie chciała przyjąć jego przeprosin po jakiejś kłótni. Na Zielonym Wzgórzu zjawiła się pani Linde z wiadomością, że Gilbert zrezygnował z posady w szkole w Avonlea na korzyść dla Ani. Dziewczyna była zaskoczona jego decyzją. Następnego dnia spotkała młodzieńca i podziękowała za pomoc. Gilbert ponownie zapytał ją, czy mogą zostać przyjaciółmi. Ania odparła, że już dawno wybaczyła mu, że nazwał ją „Marchewką”. Gilbert odprowadził ją na Zielone Wzgórze. Przez jakiś czas stali przy furtce, rozmawiając i nadrabiając stracony czas. Po powrocie do swego pokoju Ania stwierdziła, że życie jest piękne.


Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Ania z Zielonego Wzgórza - streszczenie szczegółowe
2  Niezwykły świat Ani – „Ania z Zielonego Wzgórza” jako powieść o bezdrożach wyobraźni
3  Wartości artystyczne „Ani z Zielonego Wzgórza”



Komentarze: Ania z Zielonego Wzgórza - streszczenie w pigułce

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 





Streszczenia książek
Tagi: